A ponieważ nie mógł zabić systemu, zabiłby tych, którzy go egzekwowali. Łapacze niewolników, łowcy nagród, ludzie z krwawymi ogarami, którzy polowali na uciekinierów, ludzie, którzy uczynili niewolnictwo możliwym, czyniąc ucieczkę niemal niemożliwą. Ci ludzie mogą zostać zabici. A Isaiah Rivers spędził 5 lat, ucząc się dokładnie, jak ich zabić.
Ale Isaiah się nie spieszył. To jest najważniejsze. To właśnie wyróżniało go spośród innych, którzy próbowali zemsty i szybko umierali. Isaiah rozumiał, że jeden chłopak z procą nie może walczyć z całym systemem otwarcie. Musiał być niewidzialny, cierpliwy, strategiczny. Więc czekał. Pracował na polu. Wykonał rozkazy. Trzymał głowę nisko.
Opłakiwał ojca publicznie, tak jak zniewoleni mogą opłakiwać tę żałobę, czyli cicho i krótko, zanim wrócił do pracy. A potajemnie nocą w lesie planował. Isaiah badał łapaczy niewolników działających w hrabstwie Cherokee. Na terenie pracowało ośmiu regularnych myśliwych.
Biali mężczyźni w wieku od 25 do 50 lat, posiadający krwawe psy i karabiny, zarabiali na życie łapiąc uciekinierów i zwracając ich z powrotem za nagrody. 50 dolarów dla mężczyzny, 30 dolarów dla kobiety, 20 dolarów dla dziecka. Żywy czy martwy, choć żywy był wart więcej. Ci mężczyźni byli profesjonalistami. Znali lasy. Wiedzieli, gdzie ukrywają się uciekinierzy. Wiedzieli, jak śledzić, łapać i łapać. Były niebezpieczne.
Ale mieli swoje wzorce. Isaiah poznał te wzorce przez miesiące uważnej obserwacji. Twierdził, że sprawdza pułapki lub zbiera drewno na opał i spędzał godziny, obserwując łapacze niewolników poruszających się po lesie. Zapamiętał ich korzenie. Robert Morrison zawsze sprawdzał systemy jaskiń w pobliżu Blood Mountain w środy.
Thomas Whitfield patrolował koryta rzeki Edeto w poniedziałki i czwartki. Marcus Johnson pracował na grzbiecie Chattahuchi w weekendowe poranki. Każdy miał swoje terytorium, swój harmonogram, swoje nawyki. Isaiah wypełnił mentalną mapę ich ruchami, preferencjami, słabościami. Byli przewidywalni, a przewidywalni mężczyźni mogli zostać zaskoczeni.
Izajasz również studiował swoją broń z intensywnością inżyniera. Wielokrotnie odbudowywał swoją procę, używając najtwardszej orzesznika, jaką znalazł z leśnej ściółki, testując różne kąty widelecza, by zmaksymalizować siłę i celność. Eksperymentował z różnymi rodzajami skóry do pasów, próbując skóry jeleni, krowiej i surowej skóry.
Ostatecznie wybrałem surową skórę utwardzoną w sposób zapewniający maksymalną elastyczność bez łamania. Ojciec nauczył go podstaw, ale Isaiah wyniósł broń do rangi nauki. Dowiedział się, że cofnięcie taśm dokładnie o 17 cali daje optymalną prędkość bez nadmiernego obciążania skóry. Nauczył się, że zwalnianie kciukiem i palcem wskazującym, a nie całą dłonią, daje bardziej spójną celność.
Nauczył się, że oddychanie wpływa na celność, więc zawsze wypuszczał powietrze całkowicie i strzelał między uderzeniami serca, gdy jego ciało było najbardziej nieruchome. Zbierał kamienie z obsesyjną troską. Gładkie kamienie rzeczne z High Tower Creek, każdy waży od 1,8 do 2,2 uncji. Każdy testował równowagę, kręcąc nim na dłoni.
Kamienie, które się chwiały, były odrzucane. Zachowano tylko doskonałe kule. Sortował je według wagi i kształtu do kategorii. Lekkie kamienie na duże odległości, ciężkie na bliski dystans i maksymalny efekt. Ukrywał je w różnych miejscach w lesie, zakopując w wyznaczonych miejscach blisko prawdopodobnych miejsc zasadzek, by zawsze mieć amunicję pod ręką.
Testował nawet różne rodzaje kamieni. Kamienie z rzeki były dobre. Niektóre rodzaje granitu były lepsze, ponieważ były gęstsze i lepiej trzymały się przy uderzeniu. Trzymał swoje najlepsze kamienie, te, które nazywał kamieniami śmierci, w skórzanej sakiewce, którą nosił na szyi pod koszulą. 12 doskonałych kamieni, gładkich, gęstych, zrównoważonych, każdy zdolny rozbić ludzką czaszkę.
Ćwiczył z intensywnością graniczącą z obsesją. Każdej nocy po pracy, twierdząc, że stawia pętle na króliki, Isaiah szedł do lasu i strzelał. Nie losowe strzelanie, systematyczne szkolenie. Stworzył tor treningowy przez las niedaleko plantacji. Cele na różnych odległościach, 20 jardów, 30 jardów, 40, 50, 60, 70.
Oznaczał każdą odległość kamienną puszką, by móc wytrenować oko na natychmiastową ocenę zasięgu bez zastanowienia. Ustawił cele symulujące strzelanie do ludzi. Dynie umieszczone na wysokości głowy na słupach. Wypchane worki wiszące na gałęziach drzew, które kołysały się na wietrze. Kawałki kory z narysowanymi kółkami węglem zaczęły się zmniejszać, gdy jego celność się poprawiała.