Mój mąż zaczął odwiedzać swoją matkę podejrzanie często: na początku nie zwracałam na to większej uwagi, ale pewnego dnia, z czystej ciekawości, postanowiłam go śledzić
Gdybym wtedy wiedział, jaką straszną tajemnicę się wtedy dowiem, pewnie bym nie poszedł
Z zewnątrz zawsze wydawaliśmy się idealną parą. Przyjaciele mówili, że mamy szczęście, że mamy siebie nawzajem, że mamy spokojną i silną rodzinę.
Ale jak wszyscy inni, mieliśmy kłótnie, nieporozumienia i zwykłe codzienne problemy w domu. Nic krytycznego, aż do dwóch lat temu, kiedy sytuacja zaczęła się dramatycznie zmieniać.
Mój mąż coraz częściej znikał do matki. Powiedział, że pomoże jej w pracach domowych.
Mieszkała sama, bez męża, na obrzeżach pobliskiego małego miasteczka. Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się całkiem szlachetne. Pomaganie matce wydawało się świętym obowiązkiem.